Obserwatorzy

Ile osób mnie odwiedziło

O mnie

Moje zdjęcie
Wrocław, Dolnośląskie, Poland
"Prawdziwa sztuka to taka, która powstaje dzięki potrzebie tworzenia" Mam na imię Ania, jeżeli coś Ci się spodobało, chciałbyś komuś albo sobie zrobić prezent, wymienić się - pisz: anna.lukasik@poczta.onet.pl lub gg 7742141

piątek, 14 lutego 2014

Karnawałowo - walentynkowo

Witajcie 
ponieważ dzisiaj Walentynki (u nas nie za specjalnie obchodzone) życzę wszystkim duuuuużo miłości :)

W dniu dzisiejszym w Haniowym żłobku miał się odbyć bal karnawałowy. Niestety dużo dzieciaczków się rozchorowało i bal został o tydzień przesunięty. Szkoda, bo Hania strasznie się cieszyła, wszak to jej pierwszy świadomy bal. Na początku chciała zostać przebrana za musztardę!!! (poznała ostatnio znaczenie tego słowa :)), ale na szczęście zmieniła zamiar na standardową księżniczkę. Ceny kostiumów w sklepach są moim zdaniem grubo przesadzone (80zł za strój myszki miki, który założy tylko raz!), dlatego postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Do zbyt krótkiej sukienki doszyłam obrus (za 5 zł) i w ten sposób zrobiła nam się księżniczkowa suknia do ziemi:
No i insygnia władzy, czyli korona zrobiona z papieru, ozdobiona przez Hanię folią aluminiową oraz berło, czyli owinięta przez Hanię folią drewniana łyżka, oczywiście ozdobiona szydełkową różyczką:

Poczyniłam również pierwsze przygotowania do Wielkanocy, Powstały baranki zrobione włóczką moherową w kolorze ecru, szydełkiem nr 3,5.







W tym miejscu chciałaby również polecić pasmanterię internetową, w której ostatnio się zaopatruję. Wybór dość szeroki, super kontakt ze sprzedającym oraz wysyłka w super ekspresowym tempie. O to link do strony U Gaby.

Mój mąż również ostatnio wykazuje się mega kreatywnością. Zrobił przepięknie pachnący świecznik:


Na dzisiaj to tyle. Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. Świetny pomysł na kostium księżniczki, a ile frajdy przy tworzeniu takiego przebrania. Baranki też mi się bardzo podobają. A pomysł ze świeczką rewelacja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te Twoje baranki, milusie :-) Rzeczywiście, czas chyba wziąć się za przygotowania do Wielkanocy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu :)