Obserwatorzy

Ile osób mnie odwiedziło

O mnie

Moje zdjęcie
Wrocław, Dolnośląskie, Poland
"Prawdziwa sztuka to taka, która powstaje dzięki potrzebie tworzenia" Mam na imię Ania, jeżeli coś Ci się spodobało, chciałbyś komuś albo sobie zrobić prezent, wymienić się - pisz: anna.lukasik@poczta.onet.pl lub gg 7742141

sobota, 12 lipca 2014

Urlop i po urlopie

Witajcie!
Niestety urlop się skończył i czas powrócić do szarej rzeczywistości. Jak to jest, że tydzień pracujący ciągnie się niemiłosiernie, a tydzień urlopu - pyk i koniec? 
A teraz mała fotorelacja:
Spaliśmy w Sarbinowie:

Pogoda była przepiękna, aczkolwiek troszkę wietrzna :) Miasteczko małe, ale sympatyczne, turystów sporo, ale plaża szeroka, więc dla wszystkich wystarczy miejsca.
Tutaj na szczęście tylko tak strasznie wyglądało :)

Odwiedziliśmy również Kołobrzeg:
Niby miasto ładne, aczkolwiek dla nas zbyt przereklamowane. Mnóstwo ludzi i ceny z kosmosu.

Następne było Mileno
Tutaj było już lepiej, ceny bardzo przystępne, ludzi tak sobie, ciągle się coś dzieje (trafiliśmy na festiwal indyjski), ale za to plaża malutka. Coś za coś :)

Ogólnie urlop zleciał na plażingu, kocingu i na wszystkich możliwych ingach :) 



Z uwagi na fakt wietrznych wieczorów nad morzem, za sprawą pomocnej Szydełkowej Mamy, powstała czapeczka na wzór o takiej. Czapeczka sprawdziła się i Hanusia jako chyba jedyna miała ciepłe uszy i włosy pod kontrolą :)


A o to moje pamiątki z wakacji nad morzem - pluszowe włóczki, które były w mega przecenie (całe 1 zł), bo kto kupuje włóczki na urlopie, chyba tylko szydełkoholiczki :) Kupiłam więc 9:

Postanowiłam szybciutko coś z nich zrobić. Wybór padł na czapeczkę dla dziewczynki, która na dniach ma się urodzić. Było ciężko, zaczynałam, chyba z 5 razy, oczek nie było widać wcale, ale z czasem szło mi lepiej i lepiej i o to jest super ciepła i mięciutka czapeczka:

Stwierdziłam, że szkoda, żeby okazja się zmarnowała i przed samym wyjazdem jeszcze raz odwiedziłam kiermasz
i dokupiłam jeszcze 22 sztuki :) Byłam tak tym przejęta, że pół nocy śniły mi się misie, które z nich powstaną.

Przypominam jeszcze wszystkich o trwającym u mnie candy


Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej nocy :)

12 komentarzy:

  1. Oj też bym takie zakupy poczyniła:)maila piszę z małym zapytaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No szaleństwo, ja też chcę takie włóczki. Udany mieliście wypoczynek w pięknym miejscu.
    P.s. Na Candy się zapiszę, pewnie jutro jak się wyśpię po nocce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chaaaaa - no właśnie - szydełkoholiczki już tak mają, że najlepszą pamiętką (gdzie by nie były) będzie włóczka :)) świetna włóczka na misie - rzeczywiście. foto relacja - super - aż żal, że urlopy z natury rzeczy tak jakoś krótko trwają (zdecydowanie zbyt krótko)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny urlop grunt, że pogoda dopisała. Zapasów z włóczki to narobiłaś. Będzie co dziergać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super urlop, w pięknym miejscu byliście :) Fantastyczne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko pozazdrościć bo ja w tym roku chyba o urlopie mogę zapomnieć.W Kołobrzegu byłam zimą ale i tak mi sie tam nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe sama bym się na te włóczki rzuciła, no to teraz czekamy na te misie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał ale fajne wakacje hihi jak się jeszcze takie rarytasy nabędzie za grosiki och :))) Fajna czapeczka a misiów już się doczekać nie mogę ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocze zdjęcia, najważniejsze, że wypoczynek udany i te włóczki-super, misie na pewno będą z nich wspaniałe.
    P.s. Ten kiermasz jakoś konkretnie się nazywał? bo ja jestem w Sopocie może tu też taki bym znalazła ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ten kiermasz, to te takie standardowe namiotowe, których mnóstwo nad morzem, niestety nie miał nazwy, bo sama sprawdzałam, czy nie ma ich więcej :)

      Usuń
  10. Urloping z fotorelacji udany:) ..też kiedys gościłam w Sarbinowie, ale poza sezonem i miasteczko bardzo mi się spodobało:) takie kameralne bardzo:)
    Fajowskie pamiątki:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu :)