Obserwatorzy

Ile osób mnie odwiedziło

O mnie

Moje zdjęcie
Wrocław, Dolnośląskie, Poland
"Prawdziwa sztuka to taka, która powstaje dzięki potrzebie tworzenia" Mam na imię Ania, jeżeli coś Ci się spodobało, chciałbyś komuś albo sobie zrobić prezent, wymienić się - pisz: anna.lukasik@poczta.onet.pl lub gg 7742141

wtorek, 28 stycznia 2014

Kamizelka i czapeczka

Witajcie
Chciałabym Wam dzisiaj pokazać kamizelkę, którą zrobiłam na zamówienie koleżanki. Jest w rozmiarze 36, wykonana wzorem zygzakowatym (pierwsza taka kamizelka o tutaj), włóczka to oczywiście moja ulubiona Mimoza.




Z uwagi również na temperaturę za oknem, lalusia została obdarowana czapeczką, bo przecież nie wolno wychodzić z domu bez czapki :)


Na dzisiaj tyle, miłych snów :)

sobota, 25 stycznia 2014

Maszyna w ruch....

Witajcie
Moja nowa maszyna w końcu doczekała się pierwszych ściegów. Na pierwszy ogień poszła lala i za mała na Hanię koszulka. Po wielu próbach, błędach, zaciągnięciach i zerwanych nitka, pragnę zaprezentować nową, czerwoną, cieplutką piżamkę:

I od tyłu, tutaj troszkę wprawy zabrakło, ale i tak mi się podoba:

Najważniejsze, że lala uśmiechnięta i Hani się podoba.

Z kulinariów no to dzisiaj ciacho ze śliwkami, wykonane w całości przez mojego męża. Inspiracją były jak zwykle Moje Wypieki a przepis na to ciacho znajdziecie o tutaj
A tak wygląda zrobione przez Małżonka:



Następnie mój kochany na obiad ostatnio serwował hamburgery:
Inspiracją tym razem była strona www.przepisy.pl i ten o to przepis. U nas jak zwykle modyfikacje, zamiast fix do gyrosa, był fix do kebaba z sosem czosnkowym oraz tradycyjnie wyrzucona cebula i dodany żółty serek :)

Jeżeli chodzi o szydełko, to powstaje kolejna kamizelka, tym razem w kolorze białym :)

pozdrawiam i życzę miłego Wieczorka!

piątek, 17 stycznia 2014

Serduszkowo - ubraniowo

Witajcie
W ten niezwykle mglisty poranek, chciałabym Wam zaprezentować kilka robótek, które ostatnio powstały. 
Pierwsza z nich, to ramka na zdjęcia ozdobiona serduszkami z poprzedniego posta:
W środku znajdą się dwa zdjęcie. Całość wygląda super.

Kolejną rzeczą jest kamizelka, która w końcu doczekała się wykończenia:



Kamizelka zrobiona jest wzorem zygzakowatym. Jest bardzo łatwa w wykonaniu i bardzo efektowna. Włóczka wykorzystana to Mimoza czarna, jedna z moich ulubionych.

Powstała również czapeczka:



Mimo, że Czapa dla Babci, to modelką oczywiście została Hania :) Czapeczka wykonana jest worem muszelkowym, włóczką Puchatek, bardzo ciepłą. 

I to na dzisiaj tyle, zmykam przygotować się do Uroczystości.

Buziaki Ania

środa, 15 stycznia 2014

Post z miłością i Stephenem Kingiem w tle

Witajcie
W sobotę idę na piękną uroczystość, a mianowicie 60-lecie pożycia małżeńskiego dziadków. Państwo "młodzi" oczywiście prezentów sobie nie zażyczyli, ale ja i tak postanowiłam im coś podarować. Będzie to ramka na zdjęcia przedstawiające ich jako para z lat młodości i jako para teraz, która przeżyła ze sobą tyle pięknych lat.  Efekt końcowy, zostanie przedstawiony w następnym poście, ale już teraz chciałabym pokazać serduszka, którymi ramka będzie ozdobiona:
Serduszka zrobione są ze wzoru:

Robi się je szybko i bardzo łatwo. Polecam na zbliżające się Walentynki :)

Z kulinarnych nowości, powstała ciabata:


 Składniki (u mnie wszystko razy dwa):
300 ml ciepłej wody
2 łyżeczki drożdży instant
1/4 łyżeczki cukru
300g mąki
szczypta soli

Wodę, drożdże oraz cukier mieszamy w dużej misce i zostawiamy na 5 minut. Dodajemy mąkę i sól i wyrabiamy ciacho (najlepiej mikserem, bo się bardzo klei). Zostawiamy na 2 godziny, Ciasto będzie bardzo lejące, więc polecam pieczenie na blasze, u mnie duża prostokątna z racji podwojenia ilości. Myślę, że z podanych składników, to spokojnie w większej keksówce. Pieczemy w 180 stopniach przez około 30 minut. Do piekarnika wkładamy również miseczkę żaroodporną z wodą. I teraz najważniejsze, po wyjęciu chlebka, owijamy go ściereczką i szczelnie zamykamy w woreczku. Zostawiamy go tam do momentu wystygnięcia. Chlebek długo utrzymuje świeżość. Smacznego!

Nowością na moim blogu, będzie również kącik czytelnika, czyli to co przeczytałam podczas moich autobusowych przejazdów :)
Dzisiaj:
Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu wraz z opętanym ojcem? Możecie już poznać jego dalsze losy!

Grupa staruszków nazywająca się Prawdziwym Węzłem przemierza autostrady Ameryki w poszukiwaniu pożywienia. Z pozoru są nieszkodliwi – emeryci odziani w poliester, nierozstający się ze swoimi samochodami turystycznymi. Jednak Dan Torrance już wie, a rezolutna dwunastolatka Abra Stone wkrótce się przekona, że Prawdziwy Węzeł to prawie nieśmiertelne istoty żywiące się substancją wytwarzaną przez poddane śmiertelnym torturom dzieci obdarzone tym samym darem, co Dan.
Nękany przez mieszkańców hotelu Panorama, w którym jako dziecko spędził jedną straszliwą zimę, Dan przez dziesięciolecia błąka się po Ameryce, usiłując zrzucić z siebie odziedziczone po ojcu brzemię beznadziei, alkoholizmu i przemocy. Ostatecznie odnajduje swoje miejsce w małym miasteczku w New Hampshire, we wspierającej go grupie Anonimowych Alkoholików i w domu opieki, gdzie zachowana z lat dzieciństwa resztka mocy pozwala mu nieść ulgę umierającym w ostatnich chwilach ich życia. Staje się znany jako „Doktor Sen”.

Kiedy Dan poznaje efemeryczną Abrę Stone, jej nadzwyczajny dar budzi drzemiące w nim demony i każe mu stanąć do boju o jej duszę i przetrwanie. To epicka batalia między dobrem i złem, krwawa, pełna rozmachu opowieść, która zachwyci miliony miłośników „Lśnienia” i zadowoli każdego, kto dopiero teraz wkracza w świat tej już klasycznej pozycji w dorobku Kinga.

Kto czytał Kinga ten wie, że książka dość długo się rozkręca, ale jak już się rozkręci, to nie powiem wciąga. Z czystym sumieniem polecam :)

Pozdrawiam

czwartek, 9 stycznia 2014

Kulinarny post

Witajcie
Tym razem będzie od tej kuchennej strony. Gotowanie zawsze było moją pasją i chyba mi to nawet wychodzi, bo rodzinka się nie skarży. Jednym z moich postanowień noworocznych było: poświęcenie więcej czasu blogowi, w związku z tym postanowiłam go wzbogacić o przepisy. Mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu :)

W poniedziałek z racji, że był wolny, postanowiłam urozmaicić nasze śniadanie, a ponieważ ostatnio jestem zakochana w stronie Kobiece Inspiracje, na śniadanko było coś takiego:
Sposób wykonania:
Bierzemy chlebek tostowy (albo taki, który akurat się nawinie). Jedną kromkę smarujemy od spodu margaryną i kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Kładziemy na niej wędlinkę a na nią żółty serek lub mozarellę, przykrywamy drugą kromką, w której wycinamy okienko. Po ułożeniu drugiej kromki warto zobaczyć, czy nie ma żadnego prześwitu, ja robiłam kliny z serka żółtego. W okienko wbijamy jajo i wkładamy do piekarnika (ja dawałam 160 stopni), do momentu aż jajeczko się zetnie. Pyszne i inne :)

Na "trzechkrólowy" poniedziałkowy obiadek przygotowałam "Wołowinę w płatkach owsianych":
Niestety zdjęcia z telefonu więc marnie widać
Sposób wykonania:
250 gram zmielonej wołowiny posmażyłam, dodałam sól i pieprz oraz szczypiorek (z racji nietolerancji cebuli, aczkolwiek z cebulą byłoby lepsze). W miseczce zalałam 350 gram płatków owsianych (tych błyskawicznych), gorącą wodą (1 szklanką), zamieszałam łyżką i na chwilkę odstawiłam. Gdy lekko przestygło dodałam łyżeczkę curry i wzięłam się za zagniatanie ciasta. W dłoni robiłam łódeczkę, do której nakładałam mięsko i zawijałam w ruloniki. Jeżeli ciasto przestaje się kleić, należy dolać wodę. Smażyłam je na oliwie z oliwek, aż będą rumiane. Jako dodatek do mięska, podałam mrożoną zupę wielowarzywną ugotowaną w wodzie z solą. Gdy warzywa były miękkie, odcedziłam je i dodałam łyżkę margaryny, podsmażyłam delikatnie i dodałam łyżkę bułki tartej. Jako sosik: jogurt naturalny z czosnkiem i przyprawą do gyrosa. Polecam i życzę smacznego.

Po całym ty obżarstwie był czas na spacerek. Przeszłyśmy z Hanią jakieś może ze dwa kilometry i natknęłyśmy się na dwie różne pory roku. Była wiosna i stokrotki:
 
oraz bazie (marnie je widać), ale były :)

a za kawałek zima i lód na ziemi:
No fascynującą mamy teraz pogodę!!!

Żeby nie było, że szydełko stało się be, to pracuję nad kolejnym dużym projektem więc trzeba będzie troszkę poczekać na efekty :) 

Pozdrawiam cieplutko!!!

sobota, 4 stycznia 2014

Duma mnie rozpiera :)

Witajcie w Nowym Roku!!!!

Nowy Rok zaczął się cudownie: dużo wolnego, piękna słoneczna pogoda i najpiękniejszy Sylwester. Spędziliśmy go tylko we trójkę, ale ubawiłam się tak, że na drugi dzień bolały mnie nogi. Było duuuużo pysznego jedzenia:


Były też gry i zabawy, a przede wszystkim mnóstwo tańców. Nowy Rok ze względu na Hanię przywitaliśmy bardzo hucznie o godzinie 22. Było super!!!

A teraz będę się chwalić, jestem bardzo z siebie dumna. To był mój pierwszy większy projekt ubraniowy i wydaje mi się, że wyszedł mi całkiem nieźle.

A o to modelka w całej okazałości:




Najważniejsze, że modelce się bardzo podoba :) 

Pozdrawiam Was serdecznie :*