Obserwatorzy

Ile osób mnie odwiedziło

O mnie

Moje zdjęcie
Wrocław, Dolnośląskie, Poland
"Prawdziwa sztuka to taka, która powstaje dzięki potrzebie tworzenia" Mam na imię Ania, jeżeli coś Ci się spodobało, chciałbyś komuś albo sobie zrobić prezent, wymienić się - pisz: anna.lukasik@poczta.onet.pl lub gg 7742141

czwartek, 29 maja 2014

....

Witajcie
Babcia niestety odeszła 18 maja, ale wiem, że tam gdzie jest, jest jej dobrze.

Jest mi jakoś ciężko się skupić na robótkach i w sumie wszędzie szukam natchnienia, ale myślę, że z czasem samo przyjdzie. 
Jedyne co udało mi się zrobić to Wiewiór:



Jakoś na żywo, wygląda lepiej.
Zrobiłam również serweteczkę, ma 15 cm, ale jest bardzo urokliwa:
Obie rzeczy zostały przekazane jako fanty na loterii w celach charytatywnych. Zrobiłam jeszcze zajączka, ale Hania bardzo szybko zawinęła go do żłobka i obawiam się, że już tam zamieszka :)

W chwili obecnej trwają wielkie przygotowania do Hani trzecich urodzin. Miał być grill, ale pogoda niestety nie pozwoli nam na to, więc teraz myślimy jak upchać tych wszystkich gości w małym mieszkanku. Muszę zrobić trzy torty: na imprezę, do żłobka i dla koleżanek i kolegów z podwórka i tu moja kreatywność chyba dosięgnie zenitu, bo każdy według życzeń solenizantki ma być inny :)

A teraz obiecuję, że w ciągu najbliższych dni nadrobię wszystkie wizyty u Was.

Miłego wieczoru
Ania


piątek, 16 maja 2014

Kici kici i wyróżnienia

Witajcie
Ostatnio zaniedbuję bloga, ale wiecie, moje myśli błądzą gdzie indziej. Z babcią coraz gorzej i niestety ciągle obawiamy się tego jedynego telefonu ze szpitala, ale wiem, że w obecnej sytuacji Tam będzie jej lepiej. 
A teraz do rzeczy, bo babcia zawsze powtarzała, że smucić się nie powinniśmy.
Na początek kocisko, które wyszło spod szydełka pod wpływem chwili:





Kotek bardzo szybko znalazł swój domek, ku niezadowoleniu Hani :)

W między czasie zrobiliśmy sobie mały wypadzik do Krakowa, a o to mała fotorelacja:





Oczywiście na Hani największe wrażenie zrobił smok i...gołębie na rynku, które przejadły mnóstwo naszych zakupionych precli :)

Chciałabym Wam również pokazać mój parapetowy ogródek, w końcu pojawiły się, jak to Hania określiła "dzidziusie". W korytku jest melisa i oregano greckie (podobno bardziej pikantne), a w doniczkach: lubczyk i szczypior czosnkowy. Jak roślinki, troszkę podrosną, zostaną przetransportowane na podwórko.

A teraz będę się chwalić wyróżnieniami:
Pierwsze to wyróżnienie za wzięcie udziały w wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam

Bardzo dziękuję za to przemiłe wyróżnienie.

Drugie wyróżnienie dostałam od Żaby :

A o to odpowiedzi na zadane przez nią pytania:
  1.  Jakiej techniki artystycznej chciałabyś spróbować? Druty i frywolitka
  2. Jaki jest Twój ulubiony serial lub film? The Big Bang Theory
  3.  Jaką książkę polecasz na długie zimowe wieczory? oj jest ich mnóstwo: Harlan Coben, Aleź Kava, Stephen King.....uwielbiam książki więc jest mi ciężko wybrać jedną
  4. Jaki blog, portal lub miejsce w sieci najchętniej odwiedzasz w poszukiwaniu inspiracji? Wszystkie blogi, które mam w ulubionych
  5. Zdrowa żywność vs niezdrowa? Tylko zdrowa, niezdrowa raz na pół roku (bo jest smaczna :))
  6. Szczęście według mnie to ... czas spędzony z rodziną i uśmiech mojej córci
  7. Dlaczego zajmujesz się rękodziełem? bo każdy powinien robić coś dla siebie, a mi szydełko, pozwala ukoić nerwy :)
  8. Co daje Ci poczucie spełnienia? zdrowo rosnąca Hania i jej błysk w oku na widok moich robótek
  9. Ciekawa książka czy nudna komedia? książka jak najbardziej
  10. Jak rano wstajesz to co sobie myślisz? ile razy muszę jeszcze wstać, aby był weekend :)

Ja wyróżnieniem chciałabym obdarować wszystkie blogi, które podglądam :)

Dziękuję za wszystkie wyróżnienia, życzenia dla babci i w ogóle za wsparcie. Dziękuję, że jesteście.
Lecę Was odwiedzić i nadrobić zaległości :)

Ania


niedziela, 4 maja 2014

Serwetka

Witajcie!
Długo mnie nie było, ale jakoś nie miałam nic do pokazania. Moja babcia jest bardzo chora i jakoś nie mam weny do tworzenia :( 
Jedyne co powstało, to serwetka. Niestety na zdjęciach za bardzo nie widać, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że jest błękitna.


I to na tyle, bo weny do pisania również nie ma. 

Pozdrawiam
Ania